• 0


  • Witam
    Chciałbym wam przedstawić wersje BETA mojego planu na zbliżający się semestr 1 na W-4, Informatyka:





    Co o nim sądzicie? Czy zmienilibyście coś? Dodam iż nie trawie godzin porannych, a i tak te przedmioty, które są CO TYDZIEŃ są w godzinach popołudniowych więc nie ma sensu wcześnie wstawać.

    Co sądzicie?
  •  3D  
    dalej nic nie umiem
    Wydział: W-11 WPPT
    Rok studiów: 4

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 1




  • EDIT: A co nas interesuje Twój plan, każdy ma inne preferencje dlatego sobie sam układa. Nie trawię przesadnego internetowego ekshibicjonizmu. Wrzucasz na tumblra/instagrama zdjęcia tego, co dzisiaj jadłeś na obiad?

    Ostatnio zmieniony przez 3D 2012-09-18, 15:32, w całości zmieniany 1 raz 

  • dzieciak  
    Plox chcę inż.
    Wydział: W-4 EKA

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0


  • Kagekun napisał/a:
    A czemu nie? Nierealne?
    Powiem to tak, mamy w pupie twój plan bo każdy ma inne preferencje ja celuję w Pn., Wt., Śr., co by zapewniło mi 2 dni dłużej przy każdym powrocie do domu co 2-3tyg.
  • pnebulosa89
    pnebulosa89
    Wydział: W-3 Chemiczny
    Rok studiów: 5

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0


  • owszem mozna mieć co najmniej dwa dni wolnego przy szczęśliwym ułożeniu się planu, układowi wykładów, laborek itp. Ja na I etapie inżynierskich studiów na technologii chemicznej, na drugim semestrze letnim miałam poniedziałek, wtorek i środę- te trzy dni od 7.30 do 17.00 jednym ciągiem bez żadnych okienek, a cały czwartek i piątek bez nawet jednego wykładu, więc miałam cztery dni wolnego i nie musiałam tarabanić się do Wrocka :) Potem tylko na któryś dwóch semestrach miałam po całym jednym dniu wolnym i był to wtorek albo środa :)
  • 0


  • Ale taki zapieprz codzienny też nie wiem czy jest dobry.
    Właśnie się zastanawiam, czy mieć codziennie lekkie zajęcia i mało, czy w pare dni natłok, a potem pare dni luzu. Jak jakieś kolokwia będa to mogą wypaść nawet w 1 dzień po kilka. Niefajnie.
  • pnebulosa89
    pnebulosa89
    Wydział: W-3 Chemiczny
    Rok studiów: 5

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0


  • gdy miałam przez te trzy dni natłok 7.30-17.00 do powiem ci ze jak przychodziłam do domu to tylko po to aby coś na następny wtorek/środę coś powtórzyć bo człowiek zbyt zmęczony, czwartek i piątek miałam całe wolne, czwartek odpoczywalam i nic nie robilam a piątek,sobota, i niedziela uczylam się na te trzy dni, najgorzej bylo pod koniec semestru gdzie było nawet 4-5 zaliczen na dzien! i dlatego od czwartku do niedzieli poświęcalam czas aby się nauczyc i nie zakuwać w te trzy cieżkie dni:) polecam mieć plan możliwie jak najbardziej ścieśniony dla tych co lubią systematyczność i dobrą organizację bo tak codziennie przez cały tydzien kilka rzeczy to idzie oszalec, no ale nie zawsze się da:)
  • 0


  • KAŻDY STUDIUJE TAK JAK LUBI!
    to znaczy, że skoro lubisz swój plan, Kagekun, to co Ci mam odpisać? że jest do bani bo ja wolę chodzić rano a wieczór mieć wolny?
    _________________
    Czarne dziury to miejsca, w których Bóg podzielił przez zero.
  • ADMGorgonek  
    Moderator
    Szkodnik Psotnik
    Wydział: W-3 Chemiczny

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0


  • Kagekun napisał/a:
    Jak jakieś kolokwia będa to mogą wypaść nawet w 1 dzień po kilka.


    Masz rację, ja na Twoim miejscu rozciągnąłbym ten plan w czasie i porobił sporo okienek, żeby mieć czas na naukę pomiędzy kolokwiami ;)
    _________________
    http://pustamiska.pl/index.php - bo kliknięcie nic nie kosztuje!

    Jeśli wydaje Ci się że zaliczyłeś, to masz rację... wydaje Ci się :mrgreen:
  •  3D  
    dalej nic nie umiem
    Wydział: W-11 WPPT
    Rok studiów: 4

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0


  • Tudzież na zjedzenie czegoś na ciepło, ogarnięcie trochę, bo imho przy 4-5 kolokwiach jednego dnia to problemem jest zużycie mózgu, zwłaszcza jak nie umiesz wszystkiego perfect tylko musisz trochę pogłówkować jak to powinni być
  • 0


  • Okienka między zajęciami czy okienka między dniami? Bo między zajęciami to troche lipa. Miałem tak kiedyś, że miałem jedne zajęcia na 7 rano - do 11, potem przez 2 godziny musiałem się wałesac po galerii, następnie 1 zajęcia, potem 3 godziny wałęsania po galerii i ostatnie zajęcia. Wróciłem do mieszkania i była godzina 21, byłem umordowany jak niewiem.A najlepsze było to, że na następny dzień też na 7 rano. Nikomu tego nie zycze.
    Ja wole trochę dłużej pospać i mieć w mairę trzeźwy, luźny dzień niż niewyspany nieogarniać rzeczywistości.

    Z drugiej jednak strony jak się nasra dużo przedmiotów w kupę, to potem ma się dużo wolnego też w kupie. Sam niewiem, czy robić pracujące, ale luźne wszystkie dni, czy może. Hardcorowe 3 dni, a 2 dni próżność i luz?
  • pnebulosa89
    pnebulosa89
    Wydział: W-3 Chemiczny
    Rok studiów: 5

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0


  • Kagekun napisał/a:
    Ja wole trochę dłużej pospać i mieć w mairę trzeźwy, luźny dzień niż niewyspany nieogarniać rzeczywistości.


    hehe nawet nie wiesz jak bardzo nie rozbawiłeś:) naprawde:)
    ja oprócz moze dwóch semestrów które miałam bardzo zbite i reszte dnia wolnego, lub 1 a nawet całe 2 dni w tygodniu wolne, a inne semestry mając okienko nie jedno, ale 3-4 godzinne okienka to powiem ci że jako osoba dojeżdzająca na uczelnie do Wrocławia byłam strasznie umordowana, zła, niewyspana, nie umialam się skoncentrować, od tego Wrocławskiego tłoku, szumu, obojętnie czy siedzialam w galerii, w bazylii c-13, czy innym budynku to za cholere na okienkach nie mogłam się skupić żeby nawet to laborki na kartkówke coś powtórzyc. Dojazdy to da sie przeżyć, ale okienek już nie. Uczelnia powinna pomyśleć zwłaszcza o osobach dojezdzających których jest sporo na każdym wydziale, i żeby wszystkie wykłady odbywały się rano od 7.30 do tam max 11 czy 13 kazdego dnia tygodnia a potem czy między nimi laborki i inne formy zajęć, bo osoba która dojedza do Wrocławia a zależy jej być na wykładzie nie musi siedziec na nim do 17 czy 19, a wrocławski student na miejscu z akademika czy stancji jak nie chce sie tak wsześnie zrywac to niech śpi, nikt mu nie każe biec na 7.30. Osobom dojeżdzającym naprawde dzieje się krzywda kiedy trzeba siedzieć na uczelni na wykladach do 17 a tym bardziej do 19! bo ja kończąc wykład koło 18.40 pociąg do domu mam albo 19.20 i musze zdążyć na glówny albo dopiero o 21.00 i w domu tym sposobem jestem 21.45. Osoby które na miejscu we Wrocławiu mieszkają nie zdają sobie sprawy że dla osoby dojeżdżającej okienka i dalej późne godziny zajęć a tym bardziej wykłady do 17 czy 19! na których na koniec są zaliczenia to jest dramat, człowiek wracając do domu nie ma na nic juz siły a tym bardziej na nauke na następny dzien. Osoby które dojeżdzają niech choćby mają już ten obowiązek dostarczenia dokumentów że dojeżdżają na zajęcia, ale niech mają pierwszeństwo w zapisach na kursy, aby nie musieć siedzieć na zajęciach ćwiczeniach, laborkach do 17 a co gorzej do 19. I tym sposobem mając w tygodniu okienka, czy zajęcia rozpoczynając o godzinie 13 albo 15 i wracając po 19 czy 21 do domu miałam nie tylko cały dzien przepieprzony ale i tak całe dotychczas cztery lata "zmarnowalam" czasowo. I w tej okoliczności śmialo mogę powiedzieć że ja i inne osoby dojeżdzające nie mieliśmy w ogóle życia, radości czy przyjemności studiowania, nikt mi nie powie że ten okres studiów był piękny i super, bo własnie przez ciągłe życie w biegu, kombinowanie jak to zdążyć na bus,tramwaj, czy wreszcie pociąg aby w ogóle wrócić do domu. Nie mówie ze moje studia nie są interesujące, ale uczelnia mogłaby się postarać aby zajecia kończyły się maksymalnie do godziny 17.00!!! Dlatego ja jestem zwolennikiem upychania zajęć aby swoje dni zaplanować logistycznie bez marnotrawstwa czasu, gdy inni jaśnie państwo z wrocławia, na miejscu mając uczelnię wszystko im jedno o której mają zajęcia bo jak są okienka to wrócą do miejsca zamieszkania i nic ich więcej nie obchodzi :) taka jest prawda. Mi akademika nie przyznawano, a stancje za drogie. Tym sposobem tez osoby dojeżdzające codziennie do Wrocławia nie mają szansy podjęcia pracy dodatkowej :)
  • 0


  • Rok temu mieszkałem w cholere i jeszcze dalej od Grunwaldu. 10 minut piechotką na autobus + 60 minut dojazd robił swoje. Trzeba było wcześniej wstać, a w momencie kiedy było 1,5 godziny okienek nie opłacało się wracać do mieszkania. Teraz mam trochę bliżej 5 minut tramwaj + 15 minut i jestem na grunwaldzie. Można by powiedzieć, że jak wychodzę to obijam drzwiamy wyjściowymi o Sky Tower.

    Oczywiście jaśnie państwo którzy mieszkają na Grunwaldzie nie mają tego problemu i dla nich czy 7 czy 20 nie robi różnicy, można w piżamce i w klapeczkach się przejść na wykładzić, a potem spowrotem chop do wyra.

    Zobaczymy jak to będzie w tym roku. Teoretycznei mógłbym sobie rozłożyć zajęcia żeby było codziennie po 1-2. Jednakże nie będzie żadnego dnia wolnego. W sumie na logikę to bardziej opłaca się raz pojechać, przesiedzieć tam 3-4 zajęcia i wrócić, ale pamiętam, że jak już miałem 3 wykłady po 1,5 godizny każdy to na trzecim już nie wyrabiałem. A trzeci był w sumie z najtrudniejszego przedmiotu.
  • dzieciak  
    Plox chcę inż.
    Wydział: W-4 EKA

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0


  • Kagekun, ty już wystarczająco miałeś dużo wolnego czasu, istnieje też możliwość że znowu będziesz musiał zrezygnować bo coś się stanie (np. nie nauczą ciebie programować. BA! muszą cię nauczyć bo ty student ~{^_^}~), temu się nie martw zawsze możesz spróbować za rok lub wybrać inny kierunek np. europeistyka, japonistyka, tworzenie animacji komputerowych (bo lubisz anime i j. japoński).

    I chciał bym ci podziękować za poprawianie mi humoru już od ponad roku!
    Dzięki!
    :mrgreen:
  • 0


  • dzieciak napisał/a:
    Kagekun, ty już wystarczająco miałeś dużo wolnego czasu, istnieje też możliwość że znowu będziesz musiał zrezygnować bo coś się stanie (np. nie nauczą ciebie programować. BA! muszą cię nauczyć bo ty student ~{^_^}~), temu się nie martw zawsze możesz spróbować za rok lub wybrać inny kierunek np. europeistyka, japonistyka, tworzenie animacji komputerowych (bo lubisz anime i j. japoński).

    I chciał bym ci podziękować za poprawianie mi humoru już od ponad roku!
    Dzięki!
    :mrgreen:


    Jak mi się nie spodoba lub sobie nie poradzę to zrezygnuje i poszukam czegoś innego. Co za problem?
    Do dzisiaj nie wiem co chciałbym robić, a to że wybrałem ten kierunek nic nie znaczy.
    Nie zamierzam robić czegoś na siłę, czego nie lubię. To że z informatyką miałem styczność typowo w sposób "samouk" nic nie zmienia.
    Równie dobrze widzę siebię na studiach humanistycznych, artystycznych jak i ścisłych.

    Ide na studia, żeby się czegoś nauczyć, coś co mi się przyda, a nie jak do fabryki dobrej pracy i kwalifikacji jak większość studentów...
  •  sentimental  
    Wydział: W-11 WPPT
    Rok studiów: 3

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0


  • Sama stoję przed etapem układania planu. I bardzo zazdroszczę tym, którzy nie muszą się martwić o to, że dojezdźają. Ja układając plan muszę dodatkowo śledzić rozkład jazdy pkp i zastanawiać się jak to zrobić żeby było w porządku. AAA no i modlić się, żeby ktoś mnie nie uprzedził w zapisach, bo okienka dla tych co tracą ponad godzinę w pociągu są straszną marnacją czasu i męczarnią. Już i tak trzy razy w tygodniu będę w domu najwcześniej o 22:30.

    Tak więc każdy układa plan pod siebie, swoje upodobania i miejsce zamieszkania, jednemu pasują okienka innym już niebardzo. Jak kto lubi.
  •  3D  
    dalej nic nie umiem
    Wydział: W-11 WPPT
    Rok studiów: 4

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0


  • Dział humor a ja tu tylko narzekania widzę, pffff co to ma być, gdzie są moderatorowie pytam ja się

    Kagekun napisał/a:

    Ide na studia, żeby się czegoś nauczyć, coś co mi się przyda, a nie jak do fabryki dobrej pracy i kwalifikacji jak większość studentów...


    no dobra, to jest zabawne akurat
  • ADMGorgonek  
    Moderator
    Szkodnik Psotnik
    Wydział: W-3 Chemiczny

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0


  • 3D napisał/a:
    Dział humor a ja tu tylko narzekania widzę, pffff co to ma być, gdzie są moderatorowie pytam ja się


    Moderatorzy przenieśli ten wątek do tego działu, a teraz umierają ze śmiechu. Autor sam sprecyzował co dla niego jest istotne, co męczące, etc, a teraz innych pyta czy uważają, że dobrze ułożył plan...
    _________________
    http://pustamiska.pl/index.php - bo kliknięcie nic nie kosztuje!

    Jeśli wydaje Ci się że zaliczyłeś, to masz rację... wydaje Ci się :mrgreen:
  •  anka0505  
    Wydział: W-11 WPPT
    Rok studiów: 4

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0


  • wszystko ma w sumie swoje plusy i minusy... ja tam na "średniaka" - jak można to jak najpóźniej, ale nie za późno, w miare bez okienek,ale nie za bardzo upchnięte ;] jak dla mnie,okienka to typowe marnotrawstwo czasu, jak np musiałam wstać na 7:30 a następne zajęcia o 11, czy tam 12 i albo się tułasz, albo wracasz, a ani tego, ani tego się nie chce... wszystko zależy też tak na prawdę od terminu zapisów i od układającego plan- czy tak da się zrobić, czy nie.. i czy jest możliwość wyboru prowadzącego. najlepsze i tak jest, kiedy dają piąteczek wolny z urzędu :mrgreen: :mrgreen:
  • 0


  • Przeanalizujmy to raz jeszcze.


    W tygodniu parzystym:
    Poniedziałek zaczynam o 13:15 - filozofia. Posiedzi się, posłucha o platonach i innych myślicielach pedofilach z akwinu. Następnie Technologie informacyjne. Dowiemy się co nieco o dyskietkach, pendrive'ach i o wszystkim innym co na laborkach wogóle się nie przyda. Potem laborki z technologii. Word, Excel te sprawy. Nie powinno być problemu większego.

    Wtorek mam tylko 2 wykłady. Oba ważne. Zacyznam późno bo na 17 więc do 17 będe poddenerwowany, że zaraz gdzieś musze wyjśc, ale nie mam na to wpłytu, gdyż jest mi to narzucone z góry. Podstawy programowania, jak mniemam z Piaskiem, będzie fajnie, bo miły z niego koleś. Potem algebra liniowa. Oby nie było wykładów z tym starszym kolesiem z wonsami siwymi, bo nic z tego nie wynosiłem. Na tablicy pisał czcionką taką jak ja pisze w zeszycie, w dodatku nie używał mikrofonu... Kończę o 20, więc pewnie będzie już ciemno i zimno. No i nie zdaże na "Na Wspólnej" :(

    Środa. Środa jest dwojaka. Zaczynamy od laborków z Podstaw Programowania. Będzie trzeba się maxymalnie skupić, żeby się czegoś nauczyć. Mam nadzieje, że też będa z Piaskiem. Niestety nie będzie można się na nie spóźniać (nie to co wykłady) bo mogę nie mieć miejsca przy kompie :( Następnie kolejny trudny przedmiot. Algebra oraz analiza w zalezności od przystości tygodnia. Trzeba na początku szybko iśc do tablicy, bo rzeczy pewnie będa banalne, a łatwo się te plusiki nabije. Potem wykładzić z tych całych etyk i własności, czyli dowiemy się, że piractwo i nerdostwo jest złe. Normalka. Znowu kończe o 20:00... Masakra

    Czwartek. Najlepszy dzień z całego planu, bo jest on wolność! I to super wolność, gdyż absolutnie nigdzie nie musze iść. W obu tygodniach. Piękne.

    Piątek. Piątek zły początek, jak to się mówi. Ale piątek jest spoko. Na 13 spokojnie pójde sobie. Wykładzik z miernictwa, nie wiem po co ten przedmiot, bardzo dziwny, doprawdy. Nastepnie wykład z analizy matematycznej. Podobnie jak z algebry, trzeba usiąść gdzieś blisko żeby dobrze widzieć z tablicy.



    Ogólnie, nie jest źle. Szkoda, że jestem zmuszony jak zoombie żyć po 20:00, ale lepsze to niż wstawać o 5 rano.

    Pozdrawiam
  • dzieciak  
    Plox chcę inż.
    Wydział: W-4 EKA

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0


  • Kagekun, załóż kabaret bo super jesteś.

    A tak mówiąc trochę poważniej to już odpuszczę tobie (zaczynam płakać), bo obawiam się że sobie krzywdę chcesz zrobić (wnioskuję to po prywatnej wiadomości, którą otrzymałem).
    Dam ci dobrą wskazówkę przed październikiem weź zegarek i naucz się dodawać godzinny (odwołanie do innego postu autorstwa autora tego tematu).

    Dodatkowo nie odpiszę już na żaden twój post (bo żal mi ciebie). (Ryczę jak mój siostrzeniec kiedy upadł mu cukierek)

    MS Exel and Word forever young . :mrgreen:

    Ostatnio zmieniony przez dzieciak 2012-09-19, 19:01, w całości zmieniany 1 raz 

  • 0


  • dzieciak napisał/a:
    Kagekun, załóż kabaret bo super jesteś.

    A tak mówiąc trochę poważniej to już odpuszczę tobie (zaczynam płakać), bo obawiam się że sobie krzywdę chcesz zrobić (wnioskuję to po prywatnej wiadomości, którą otrzymałem).
    Dam ci dobrą wskazówkę przed październikiem weź zegarek i naucz się dodawać godzinny (odwołanie do innego postu autorstwa autora tego tematu).

    Dodatkowo nie odpiszę już na żaden twój post (bo żal mi ciebie).

    MS Exel and Word foreveryoung. :mrgreen:


    Like I care
  • Google
    reklama




Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Then, after many years modified again, this time by Piotrek © 2014
Strona wygenerowana w 58,7ms. Zapytań do SQL: 15