• Podobne tematy
  • Brak
  • letscheck  
    Wydział: W10 Mechaniczny

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0
  • cytuj |

  • Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. Podbiegł do niej i spytał się:
    - Czy dasz mi jedną ugryść za stówę?
    - Wal się pan!
    - To może za tysiąc?
    - Nie jestem dziwką!
    - A za 10.000 zł?
    Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
    - Dobrze, ale nie tu. Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała
    się od pasa w górę pokazując najpiękniejsze piersi na świecie. Facet zaczął je lizać, pieśić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwiona kobieta powiedziała:
    - To ugryzie pan czy nie?!
    - Nie, trochę drogo...
  • Lupus[WMECH]  
    MiBM
    Wydział: W10 Mechaniczny
    Rok studiów: 4

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0
  • cytuj |

  • Jeden świąteczny

    Mikołaj przyjeżdża do Etiopii i pyta się rodziców czemu te wszystkie dzieci są takie wygłodzone?
    -No bo nic nie jedzą i chodzą głodne...
    Na co Mikołaj:
    -Nie chcą jeść? To nie będzie prezentów!
    _________________
    Proszę tak bezczelnie nie ściągać, bo będę musiał zabrać panu kartkę i od razu wpisać dostateczny! // http://www.youtube.com/wa...eos=hJ-qD20Q9xM
  • 0
  • cytuj |

  • Pewnemu profesorowi matematyki zepsuł się kaloryfer. Nie wiedział jak to naprawić, więc wezwał hydraulika. Ten chwilę postukał i naprawił. Profesor jak się dowiedział ile ma zapłacić, mina mu zrzedła.
    - Panie majster. Dlaczego to tyle kosztuje?
    - To jest dużo?
    - To pół mojej pensji.
    - Gdzie pan pracuje?
    - Jestem pracownikiem naukowym na wydziale matematyki.
    - Panie, przyjdź pan do nas. Tygodniowy kurs i naprawia pan kaloryfery. Tylko nie przyznawaj się pan do wykształcenia. Skończył pan 7 klasę i nic więcej. U nas tylko takich przyjmują.
    Profesor poszedł na kurs i zaczął pracować. Po roku szefostwo zarządziło podnoszenie kwalifikacji i wszyscy musieli skończyć podstawówkę. Na pierwszej lekcji matematyki profesor został przywołany do tablicy. Kazano mu napisać wzór na pole koła. Niestety jak na złość zapomniał go. Wyprowadza więc go. Pisze, pisze i ma wynik: P= - pi*r2. Błąd, pole nie może być ujemne. Sprawdza obliczenia, wszystko dobrze. Odsuwa się od tablicy a z sali słychać szepty kolegów:
    - Zmień granice całkowania...




    Rozmawiają dwaj profesorowie matematyki:
    - Dasz mi swój numer telefonu?
    - No pewnie. Trzecia cyfra jest trzykrotnością pierwszej. Czwarta i szósta są takie same. Druga jest większa o jeden od piątej. Suma sześciu cyfr to 23, a iloczyn 2160.
    - W porządku, wiem - 256 343.
    - Zgadza się. Nie zapomnisz?
    - Skądże. To kwadrat 16 i sześcian 7.
  • Dantess  
    Wydział: W-5 Elektryczny
    Rok studiów: 3

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0
  • cytuj |

  • W skomplikowanych, hierarchicznych strukturach administracyjnych
    wyższych uczelni łatwo się zgubić. Jeżeli chcemy coś załatwić warto
    wiedzieć, co kto może.

    REKTOR
    Przeskakuje najwyższe budynki za jednym zamachem. Jest silniejszy od
    lokomotywy i szybszy od pocisku. Chodzi po wodzie. Rozmawia z Bogiem.

    PROREKTOR
    Przeskakuje niskie budynki za jednym zamachem. Jest silniejszy od
    lokomotywy parowej. Czasami dogania pocisk. Chodzi po wodzie, gdy
    morze jest spokojne. Rozmawia z Bogiem, jeżeli otrzyma specjalne
    pozwolenie.

    DZIEKAN
    Przeskakuje niskie budynki z rozbiegu i o tyczce. Jest prawie tak
    silny jak lokomotywa parowa. Potrafi strzelać z pistoletu. Chodzi po
    wodzie na krytym basenie. Czasami Bóg zwraca się do niego.

    PRODZIEKAN
    Ledwo przeskakuje budkę portiera. Przegrywa z lokomotywą. Czasami
    może trzymać broń bez obawy o samookaleczenie. Bardzo dobrze pływa.
    Rozmawia ze zwierzętami.

    PROFESOR
    Obija się o ściany, próbuję przeskoczyć jakikolwiek budynek. Może
    zostać przejechany przez lokomotywę. Nie dostaje amunicji. Pływa
    pieskiem. Mówi do ścian.

    DOKTOR
    Wbiega do budynków. Nie wytrzymuje konfrontacji z ręczną drezyną.
    Moczy się pistoletem na wodę. Utrzymuje się na wodzie tylko dzięki
    kamizelce ratunkowej. Bełkocze do siebie.

    PANI Z DZIEKANATU
    Podnosi budynki i przechodzi pod nimi. Zwala lokomotywę z torów.
    Łapie pocisk z broni i go rozgryza. Zamraża wodę jednym spojrzeniem.
    Jest Bogiem.
  • Kalinator01  
    Wydział: W-11 WPPT
    Rok studiów: 1

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0
  • cytuj |

  • Wchodzi młody facet do baru, podchodzi do lady i mówi:
    -Panie Barman, sześć piw proszę
    Barman nalewając:
    -A z jakiej to okazji?
    -Trafił mi się pierwszy lodzik w życiu
    -O, to siódme na koszt firmy
    -Wie pan, jak sześć piw nie zabije tego smaku, to siódme też nie...

    Szkoła, nauczycielka pyta klasę:
    - Jeśli pięć ptaków siedzi na plocie i zestrzelimy jednego z nich, to
    ile zostanie?
    Do odpowiedzi rwie się Jasiu:
    - żaden, pani profesor, na dźwięk strzału wszystkie odlecą.
    - Poprawna odpowiedz to cztery, Jasiu, ale podoba mi się twój tok
    rozumowania...
    - To teraz ja zadam pani pytanie - mówi Jasiu.
    - Na ławce siedzą trzy kobiety. Każda z nich je loda. Pierwsza
    delikatnie oblizuje gałkę, druga ssie go całymi ustami tworząc z loda
    stożek, a trzecia odgyza jednym ruchem pół loda. Która z nich jest
    mężatką?
    Pani chwile się zastanawia i pewnym głosem odpowiada:
    - Wydaje mi się, ze ta, która ssie loda całymi ustami tworząc stożek.
    - Poprawna odpowiedz brzmi: ta, która ma obrączkę na palcu, ale podoba
    mi się pani tok rozumowania...

    Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza nt. problemów technicznych, napotkanych podczas lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka aktualnych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone przez mechaników.
    Przy okazji warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną z wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku...

    PROBLEM: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.

    PROBLEM: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo twardo.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

    PROBLEM: Coś się obluzowało w kokpicie.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Coś umocowano w kokpicie.

    PROBLEM: Martwe owady na wiatrochronie.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Zamówiono żywe.

    PROBLEM: Autopilot w trybie 'utrzymaj wysokość' obniża lot 200 stóp/minutę.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

    PROBLEM: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Ślady zatarto.

    PROBLEM: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

    PROBLEM: Zaciski blokujące powodują unieruchamianie dźwigni przepustnic.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Właśnie po to są.

    PROBLEM: Układ IFF nie działa.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Układ IFF zawsze nie działa kiedy jest wyłączony.

    PROBLEM: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Przypuszczalnie jest to prawda.

    PROBLEM: Brak silnika nr 3.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.

    PROBLEM: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

    PROBLEM: Radar mruczy.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Przeprogramowano radar by mówił.

    PROBLEM: Mysz w kokpicie.
    ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Zainstalowano kota.
  • 0
  • cytuj |

  • Pewna instytucja postanowiła zapytać poszczególnych ludzi, jak szybko nauczyliby się języka chińskiego.
    Wysłali więc do miasta pewnego ankietera.
    Ankieter pyta się profesora:
    - Panie profesorze, jak szybko nauczyłby się pan chińskiego?
    - Cóż, myślę, że tak w 3 lata, nauczyłbym się.
    Następnie pyta o to samo doktora.
    - No, wydaję mi się, że w 5 lat bym umiał.
    Ankieter ponownie spytał, tym razem magistra.
    - Eh, no w 10 lat to spokojnie bym umiał.
    Ankieter idzie do studenta i pyta ponownie:
    - Studencie, jak szybko nauczyłbyś się języka chińskiego?
    Student trochę pobladł i pyta:
    - A na kiedy trzeba?
    _________________
    Internetowy zbiór zadań z mechaniki z rozwiązaniami.
    http://mieszczerski.blogspot.com :)
  •  Steve_o_Sun  
    Wydział: W-4 EKA
    Rok studiów: 2

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0
  • cytuj |

  • uważaj bo jeszcze cyganie z erasmusa to przeczytają i Ci sprawę wytoczą :D
    _________________
    Ironia - sposób wypowiadania się, oparty na zamierzonej niezgodności, najczęściej przeciwieństwie, dwóch poziomów wypowiedzi: dosłownego i ukrytego. W rozumieniu potocznym ironię utożsamia się z zawoalowaną kpiną, złośliwością, wyśmiewaniem, dystansem.
  • Bruneta  
    Wydział: W-3 Chemiczny
    Rok studiów: 5

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 0
  • cytuj |

  • Idzie murzyn przez pustynię i spotyka wróżkę, która mówi:
    - Ja napijesz się tej wody to staniesz się biały.
    - Super
    I wypił wodę.
    Wraca do wioski, i idzie do ojca:
    - Ojcze, ojcze jestem biały!
    - Synek nie mam czasu idź do mamy.
    Idzie do mamy:
    - Mamo, mamo jestem biały!
    - Synku nie mam czasu pogadaj z siostrą.
    Idzie do siostry:
    - Siostro, siostro jestem biały!
    - Nie mam teraz czasu, idź sobie.
    Zdenerwowany murzyn mówi:
    Ku**a pół godziny jestem biały i już mnie te czarnuchy wkur**ają!
  • 2
  • cytuj |

  • Trwa II Wojna Światowa.
    Grupa Polaków uciekająca przed Hitlerem schowała się w pustej studni.
    Gdy Hitler po chwili dotarł do studni nachylił się i powiedział:
    - Halo
    A grupa uciekinierów udająca echo:
    - Halo, Halo
    Hitler:
    - A może uciekli do lasu?
    Grupa:
    - A może uciekli do lasu, do lasu
    Hitler:
    - A może są w studni?
    Grupa:
    - A może są w studni, w studni
    Hitler:
    - A może wrzucę tam granat.
    Grupa:
    - A może uciekli do lasu, do lasu
  • 1
  • cytuj |

  • Siedzi blondynka w parku na ławce, na której wisi karteczka z napisem: świeżo malowane. Podbiega malarz i krzyczy:
    - Nie widzi pani, że świeżo malowane?!
    - Nie wierzę w napisy. Ostatnio było napisane: ch** ci w dupę, siedziałam cztery godziny i nic!
  • 1
  • cytuj |

  • Dwóch facetów po długiej nocy spędzonej w barze nad ranem wsiada do samochodu. Po kilku minutach w okno pasażera stuka stary mężczyzna.
    - Zobacz, w oknie jest duch! - krzyczy pasażer.
    Kierowca dodaje gazu, ale twarz nie znika. Przerażony pasażer otwiera okno i pyta:
    - Czego chcesz?
    - Macie może papierosy? - pyta stary mężczyzna.
    Pasażer rzuca przez okno paczkę i krzyczy do kierowcy zamykając ze strachem okno:
    - Przyspiesz!
    Kilka minut później uspokojeni zaczynają śmiać się i żartować z poprzedniego strachu. Nagle w oknie znów pojawia się ta sama twarz.
    - To znowu on! - krzyczy pasażer. Otwiera okno i drżąc ze strachu pyta:
    - Tak?
    - Macie ognia? - dopytuje się stary mężczyzna.
    Pasażer wyrzuca zapalniczkę przez okno i krzyczy:
    - Przyspiesz jeszcze!
    Kierowca wciska gaz do podłogi, straszliwa twarz znika z okna. Pasażer z kierowcą powoli dochodzą do siebie po spotkaniu z duchem, kiedy w oknie znowu pojawia się postać tego samego starego mężczyzny. Przerażony pasażer otwiera okno i pyta:
    - Co znowu?
    - Może pomóc wam wyjechać z tego błota?
  • 1
  • cytuj |

  • - Samochód nie posiada tablicy rejestracyjnej, oświetlenie niesprawne, niezapięte pasy, w ręku napoczęta puszka piwa...
    - Do jutra, stary!
    - Słucham?!
    - Moment, panie władzo, przez telefon rozmawiam.
  • 1
  • cytuj |

  • :twisted: Witam serdecznie.

    Tam gdzie mieszkam, jest dom wariatów. Wariaci dyskutują- co by chcieli mieć. :cool: Jeden chciałby mieć kobitę , inny złoto, inny pałac, inny chciałby być królem. Nagle odezwał się najmądrzejszy wariat- ja chcialbym sobie kupić tylną część ciała, bo mamdziurawą :cool:

    [ Dodano: 2014-12-04, 20:02 ]
    :neutral: Witam kochani. Chyba mnie grypa bierze, bo mam gorączke. :lol: Ale dowcipy fajnie poczytać.
    :!: Was bardzo pozdrawiam i zycz :!: ę, abyście kolokwia zdawali, ćwiczenia zaliczali.....
    Do zobaczenia w innym dziale....
  • 1
  • cytuj |

  • 3 ślimaki miały butelkę wódki. No i postanowiły że ktoś musi iść do sklepu, no bo jak to tak beż zakąski i popitki. Żaden nie chciał iść, więc urządzili głosowanie. Wypadło na jednego, który chcąc nie chcąc poszedł.

    Czekali na niego rok, dwa, cztery.

    W pewnym momencie jeden z nich mówi:
    - Słuchaj może jednak wypijemy bez niego, co?
    Na to z krzaków wychodzi trzeci ślimak i mówi :
    - Bo nie pójdę...


    :smile:
  • miras
    Wydział: W13 Matematyczny

    zobacz profil
    szybka wiadomość
  • 2
  • cytuj |

  • Najbardziej świński kawał? Kawał słoniny :D . Oczywiście to najbardziej popisowy żart mojego wujka podczas imprez świateczno-rodzinnych :) .
  • Google
    reklama




Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Then, after many years modified again, this time by Piotrek © 2014
Strona wygenerowana w 44,5ms. Zapytań do SQL: 12